Kim jestem?

To co dla jednych jest szaleństwem,
dla ludzkości staje się postępem.

Wzniesienie Piramid, Colosseum, wyprawa Kolumba na "kraniec świata", "wstrzymanie Słońca, a poruszenie Ziemi" Kopernika, pierwszy lot człowieka, spacer po Księżycu; dla wielu ówczesnych było to szaleństwem, wręcz obłędem dla własnej epoki. W późniejszych latach, dziś, stało się podwaliną, wzorem dla potomnych. Szaleństwo tych wspaniałych marzycieli jest postępem ludzkości.

Szaleństwem wydaje się opłynąć samotnie morza i oceany, gdy najważniejszy z zmysłów wzrok, poważnie osłabiony, barierą nie do pokonania się zdaję. Mimo tej bariery, jakże ciężkiej, chce podjąć to wyzwanie. Nazwane przez wielu szaleństwem, nie przyniesie postępu. Jednak jeśli mnie się uda, dla wielu podobnych stanie się światłem w tunelu. Nadzieją, szansą, może przykładem, że jesteśmy wstanie pokonać bariery jakie zafundowało nam nasze własne ciało.



Zaprzyjaźnione strony:

 

 

Garść słów wyjaśnień - aktualizacja
27 lipiec 2007

W ostatnich dniach dostałem kilka maili, domyślam się, że to za sprawą Tomka i informacji, jaką umieściła Beata (Tomaszowa żona) na jego stronie.
Tomek właśnie realizuje swoje marzenie, pierwsze 10 dni zanim. Trzymam kciuki i życzę ukończenia wielkiego rejsu i spełnienia wspaniałego marzenia.

   Tak, jak obiecałem, chcąc zaspokoić Waszą ciekawość, a zarazem odpowiedzieć globalnie na nurtujące Was pytania, odnośnie wstrzymania działań w sprawie mego rejsu, postanowiłem rzucić trochę światła na sytuacje. Odświeżyłem również zawartość wszystkich działów na stronie. Uzupełniłem, dodałem wyjaśnienia, postarałem się bardziej obrazowo przedstawić całokształt myśli. Zatem zapraszam do ponownego odwiedzenia działów: "Kim jestem""Wyprawa""Mentor", jak i pod stron do, których prowadzą linki w danym dziale. Czyt. dalej.


Krótka informacja

Dostałem parę listów, trochę spostrzeżeń i dużo próśb o więcej informacji na stronie.
Zatem informuje, że w ciągu tygodnia uzupełnię stronę oraz szerzej napisz o mym marzeniu/rejsie oraz o powodach tymczasowego zawieszenia w jego realizacji. 


Tymczasowa zmiana priorytetu...

Z powodów osobistych, chwilowo jestem zmuszony zmienić priorytet mych planów. Niestety na dzień dzisiejszy, plan rejsu schodzi na drugi tor. Nie zmienia to faktu, że nadal pragnę płynąć. Nie rezygnuje, lecz tymczasowo muszę poświęcić większą uwagę pewnym aspektom życia prywatnego. Nadal poszukuję osoby chcące pomóc w realizacji rejsu. Wszelkie pytania proszę kierować na ten adres e-mail.


Tomasz Lewandowski

w trakcie samotniczego rejsu
ze wschodu na zachód bez zawijania do portów

Tomek i jego psiak Wacek

 Na zdjęciu Tomek i jego pupil Wacek jako „Pierwszy”. 

Jedni marzą i dożą do celu, inni już swe marzenia spełniają.
Tomasz jest właśnie w trakcie spełniania swego marzenia.
6 Marca 2007 roku wypłynął w swój samotny rejs dookoła świata. Nie jest to zwykły rejs, a jeden z najtrudniejszych, pod wiatr z wschodu na zachód, aby było jeszcze ciekawiej i trudniej, non stop bez zawijania do portów, przez przylądek Horn i Dobrej Nadziei. To nie koniec smaczku, cały rejs jest organizowany przez Tomka, bez pomocy i finansów sponsorów. Niewątpliwie jest to dowód na to, że jest spełnieniem marzenia, a nie medialna gra.

Życzę wytrwałości i pomyślnych wiatrów, płyń do celu, ku spełnieniu marzeń.

Link do strony rejsu


 

 
Aktualności Kim jestem? Wyprawa Trasa Mentor Sponsorzy Galeria